Aktualności

Olga Tokarczuk odwiedziła miasto w ramach Festiwalu Okołoliterackiego
2015-09-23

Podczas dwugodzinnego spotkania można było usłyszeć fakty z życia autorki, a także poznać ciekawostki dotyczące najnowszej powieści, za którą po raz kolejny została nominowana do Nagrody Literackiej Nike. Nie obyło się także bez wątków feministycznych, zwłaszcza że w Białej niespodziewanie pojawiła się także Kinga Dunin.

Popularna publicystka i socjolożka wypowiedziała się tylko raz, pytana o sytuację kobiet w literaturze. Wyjaśniała kwestię niesprawiedliwej, drugoplanowej roli i dyskryminacji. – Dopominanie się praw raczej nas ośmiesza, niż prowadzi do zmiany na lepsze. Literatura jest procesem społecznym, istnieją jeszcze mechanizmy promocji, recenzenckie, a ich rozpracowanie jest bardzo ciekawe z perspektywy socjologicznej. Nikt kobietom nie zabrania pisać, ale pojawiają się takie drobne nierówności, które łatwo zaobserwować – wyjaśniała Dunin. 

W opinii na temat piszących kobiet wtórowała jej główna bohaterka spotkania. - Na kobiety pisarki patrzy się tylko jak na rodzaj dziwadeł, które odłączyły się od stada – wyjaśniała Tokarczuk, dodając że zawsze interesowała ją instytucja żony pisarza – strażniczki domowego ogniska i niezbędnej pomocy dla mężczyzny. – Z kolei nie istnieje coś takiego jak mąż pisarki. Myślę że jest tak między innymi dlatego, że ich w rzeczywistości nie ma. Kobieta która decyduje się na angażujące życie działania twórcze, nie jest w stanie znaleźć partnera, który zniósłby jej większą sławę

Wizyta laureatki Nike spotkało się z ogromnym zainteresowaniem bialczan. Sala Bialskiego Centrum Kultury wypełniła się po brzegi. Autorka odpowiadała na pytania prowadzącej i publiczności, poświęcając dużo czasu na zaprezentowanie swojej najnowszej książki. „Księgi Jakubowe” to monumentalna 900-stronicowa pozycja, odwołująca się do historii z XVIII w., pieczołowicie prezentując tło epoki, język i najdrobniejsze szczegóły. Jak przyznała, poprawki wprowadzano w ostatniej chwili, gdy okazało się że charakterystyczną potrawą w regionie Polski gdzie dzieje się akcja powieści nie były ziemniaki, ale ryż. Zamiana potrawy w całej książce nie należała do najłatwiejszych zadań.

Tokarczuk dużo mówiła także o swoich początkach, wskazując na ważny wpływ domu rodzinnego przy wyborze życiowej pasji. - Bardzo wcześnie zyskałam przekonanie, że chcę mieć coś wspólnego z literaturą. Nauczyłam się czytać sama, rodzice nie wiedzieli nawet kiedy to nastąpiło. Ojciec był bibliotekarzem, więc zabierał mnie do pracy, miałam możliwość przebywania wśród książek. Kiedy pierwszy raz zaczęłam czytać i zrozumiałam o co chodzi w tym wszystkim, to natychmiast uświadomiłam sobie że to mnie fascynuje i chciałabym to robić – tłumaczyła laureatka Nike, zdradzając że pierwszą książkę zaczęła pisać w wieku 12 lat i wciąż przechowuje zeszyt z tymi zapiskami. Przygody rodziny czarownic byłyby z pewnością atrakcyjną propozycją dla współczesnego czytelnika.

Podczas spotkania nie zabrakło także odniesienia do nagród literackich. W końcu autorka „Ksiąg Jakubowych” to jedna z najczęściej wyróżnianych polskich pisarek. W tym roku po raz kolejny znalazła się w ścisłej czołówce najważniejsze polskiej nagrody literackiej. Jak sama jednak przyznała, nie jest zwolenniczką gal rozdawania nagród, gdzie buduje się napięcie i utrwala oblicza zwycięzców, a przede wszystkim przegranych. Bardziej odpowiadałby jej wzorzec zachodni, polegający na wcześniejszym rozstrzygnięciu i wręczaniu nagrody w spokojnych okolicznościach. 


Pozostałe artykuły
Komunikat
2026-06-17

  41 Baza Lotnictwa Szkolnego w Dęblinie informuje o planowanych w dniu 18 czerwca 2026 r. lotach w przestrzeni powietrznej nad miastem Biała Podlaska z udziałem samolotów M-346...

Stowarzyszenie Koło Bialczan zorganizowało walne zgromadzenie członków, podczas którego dokonano wyboru zarządu na kolejną kadencję. Funkcję prezesa organizacji nadal będzie sprawować...

Nadchodzące wydarzenia

Młode artystki z Pracowni Grafiki Komputerowej „Piksel”, działającej przy Bialskim Centrum Kultury (BCK24), zanotowały kolejną serię spektakularnych sukcesów na arenie ogólnopolskiej i międzynarodowej. Lilianna i Zuzanna Rudzkie, tworzące pod okiem instruktorki Lilli Wielgan-Michaluk, szturmem zdobywają uznanie w świecie filmu niezależnego i animacji. Ich najnowsze dzieło – film animowany „W krainie Marii Prymaczenko”

Żłobek Miejski „Skarbiec Skrzata” odwiedziła zastępca prezydenta miasta, Justyna Gorczyca. Głównym punktem tej niezwykle sympatycznej wizyty było wspólne głośne czytanie...

Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.