41 Baza Lotnictwa Szkolnego w Dęblinie informuje o planowanych w dniu 18 czerwca 2026 r. lotach w przestrzeni powietrznej nad miastem Biała Podlaska z udziałem samolotów M-346...
Szalona jazda na lotnisku. Przygoński znów najlepszy w drifcie (WIDEO)
2015-09-29
Bez zawodników z zagranicy ale z rekordzistą Guinnessa. W miniony weekend na bialskim lotnisku odbyły się mistrzostwa Polski w drifcie. Honorowy patronat nad imprezą objął prezydent Dariusz Stefaniuk, który miał okazję przejechać się z czołową zawodniczką Karoliną Pilarczyk.
Wydarzenie poprzedziła efektowna parada startujących maszyn, które pojawiły się późnym piątkowym popołudniem na Placu Wolności, wywołując wielkie zainteresowanie bialczan. To była świetna zapowiedź weekendowej rywalizacji.
Sobotnia deszczowa aura nieco popsuła plany zawodników startujących w kwalifikacjach. Niektórym zabrakło precyzji i opanowania pojazdu, które wypadały z trasy. Mimo to fachowcy podkreślają, że mokra nawierzchnia sprzyja mniejszej eksploatacji opon, za to również oglądanie drfitu staje się mniej atrakcyjne.
Nastroje dopisywały za to w niedzielę, gdy niebo się przejaśniło a publiczność miała okazję oglądać w akcji między innymi najlepszego driftera w klasie Pro Jakuba Przygońskiego. Bialskie lotnistko jest dla niego wyjątkowo szczęśliwe, bo właśnie tutaj dwa lata wcześniej pobił rekord Guinnessa prędkości jazdy w drifcie, jadąc z szaloną prędkością 217,97 km/h. Podczas zawodów w miniony weekend tuż za nim uplasował się Wojtek Goździewicz, a trzeci Jakub Biedrzycki.
W sumie na lotnisku pojawiło się ok. 50 zawodników. Zabrakło jedynie reprezentantów zagranicy, którzy w tym samym czasie brali udział w kolejnej rundzie Mistrzostw Europy, odbywających się w Czechach.
Na ekstremalną jazdę dał się namówić także prezydent Dariusz Stefaniuk, który objął imprezę honorowym patronatem. Nie dał się długo namawiać Karolinie Pilarczyk, jedynej licencjonowanej krajowej drifterce, nazywanej Królową Polskiego Driftu. Zawodniczka szczęśliwie dowiozła miejskiego włodarza do mety, a jeździe przyglądał się między innymi popularny aktor Tomasz Karolak.
Wydarzenie poprzedziła efektowna parada startujących maszyn, które pojawiły się późnym piątkowym popołudniem na Placu Wolności, wywołując wielkie zainteresowanie bialczan. To była świetna zapowiedź weekendowej rywalizacji.
Sobotnia deszczowa aura nieco popsuła plany zawodników startujących w kwalifikacjach. Niektórym zabrakło precyzji i opanowania pojazdu, które wypadały z trasy. Mimo to fachowcy podkreślają, że mokra nawierzchnia sprzyja mniejszej eksploatacji opon, za to również oglądanie drfitu staje się mniej atrakcyjne.
Nastroje dopisywały za to w niedzielę, gdy niebo się przejaśniło a publiczność miała okazję oglądać w akcji między innymi najlepszego driftera w klasie Pro Jakuba Przygońskiego. Bialskie lotnistko jest dla niego wyjątkowo szczęśliwe, bo właśnie tutaj dwa lata wcześniej pobił rekord Guinnessa prędkości jazdy w drifcie, jadąc z szaloną prędkością 217,97 km/h. Podczas zawodów w miniony weekend tuż za nim uplasował się Wojtek Goździewicz, a trzeci Jakub Biedrzycki.
W sumie na lotnisku pojawiło się ok. 50 zawodników. Zabrakło jedynie reprezentantów zagranicy, którzy w tym samym czasie brali udział w kolejnej rundzie Mistrzostw Europy, odbywających się w Czechach.
Na ekstremalną jazdę dał się namówić także prezydent Dariusz Stefaniuk, który objął imprezę honorowym patronatem. Nie dał się długo namawiać Karolinie Pilarczyk, jedynej licencjonowanej krajowej drifterce, nazywanej Królową Polskiego Driftu. Zawodniczka szczęśliwie dowiozła miejskiego włodarza do mety, a jeździe przyglądał się między innymi popularny aktor Tomasz Karolak.
Pozostałe artykuły
Stowarzyszenie Koło Bialczan zorganizowało walne zgromadzenie członków, podczas którego dokonano wyboru zarządu na kolejną kadencję. Funkcję prezesa organizacji nadal będzie sprawować...
Młode artystki z Pracowni Grafiki Komputerowej „Piksel”, działającej przy Bialskim Centrum Kultury (BCK24), zanotowały kolejną serię spektakularnych sukcesów na arenie ogólnopolskiej i międzynarodowej. Lilianna i Zuzanna Rudzkie, tworzące pod okiem instruktorki Lilli Wielgan-Michaluk, szturmem zdobywają uznanie w świecie filmu niezależnego i animacji. Ich najnowsze dzieło – film animowany „W krainie Marii Prymaczenko”





