Aktualności

Kino Letnie wreszcie postraszyło. Bialczanie obejrzeli horror z udziałem gwiazdy Harry'ego Pottera
2015-08-20
W środę bialczanie oglądali w parku horror „Kobieta w czerni”. Była to już ostatnia w tym tygodniu odsłona Kina Letniego – inicjatywy prezydenta Białej Podlaskiej, przygotowanej z okazji tegorocznych wakacji. Przed nami już tylko trzy pokazy.

Filmem Jamesa Watkinsa zakończyliśmy kolejny tydzień seansów. Przypomnijmy że kino pod chmurką ruszyło w sierpniu, całkowicie za darmo i w urokliwej przestrzeni Parku Radziwiłłowskiego. Od początku dało się zauważyć, że kolejne pokazy przyciągają coraz większą liczbę odbiorców. Środowy horror nie był pod tym względem inny. Oprócz leżaków skorzystano również z miejsca na trawie i parkowych ławek.

Seans nie był jedyną atrakcją tego wieczoru. Barman klubu Gramofon, który przygotowuje bezalkoholowe koktajle wszystkim kinomanom, tym razem zdecydował się również zaprezentować, jak przyrządzić smaczny napój bez dodatku alkoholu. Nie zabrakło także degustacji, z której skorzystała spora część publiczności.

Kino Letnie powraca w poniedziałek. W ostatniej odsłonie cyklu zobaczymy polski „Sztos”, koncert Kings of Leon, oraz filmową biografię Margaret Thatcher „Żelazna dama”.

POLECAMY TAKŻE: dołącz do wydarzenia na Facebooku

Pozostałe artykuły

Nadchodzące wydarzenia

Czwórbój lekkoatletyczny - Półfinał Wojewódzki odbył się na obiektach AWF Biała Podlaska.

Ksiądz Prałat Mieczysław Lipniacki obchodzi w tym roku jubileusz 90. urodzin.

Włosko-hiszpańska energia, taniec flamenco oraz najpiękniejsze arie operowe złożyły się na wyjątkowy koncert zatytułowany „Viva España”. Wydarzenie, które zorganizowano z...

W Bialskiej Galerii Fotografii odbyło się uroczyste, ostatnie posiedzenie Bialskiej Rady Seniorów mijającej kadencji. Za wieloletnie zaangażowanie, kreatywność oraz nieocenione działania na...

Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.