uż w najbliższą sobotę, 20 czerwca, w godzinach 10:00-12:00 odbędzie się wyjątkowy piknik edukacyjny organizowany w ramach krajowego treningu pierwszej pomocy. Wydarzenie to jest częścią Akademii...
To było godne zwieńczenie kulturalnego lata w mieście. Summer Off nie zawiódł! (WIDEO)
2015-08-31
Tegoroczny Summer Off przeszedł do historii ale na pewno na długo zostanie w pamięci bialczan. Na scenie w Parku Radziwiłłowskim pojawiła się czołówka polskiej alternatywy. Mieszanka stylów i gatunków przyciągnęła w piątkowy wieczór mieszkańców w różnym wieku i z różnymi gustami. Jedno było wspólne - pozytywy w kierunku imprezy, która powoli zaczyna wpisywać się na stałe w kulturalny krajobraz miasta.
Tego lata bialczanie nie mogli narzekać na brak atrakcji muzycznych. Nie dość że z inicjatywy prezydenta ruszyły koncerty na Placu Wolności, to ożył również park, w którym w każdą niedzielę odbywały się występy uczniów i nauczycieli szkoły muzycznej, a w tygodniu odbywało się kino letnie. Zwieńczeniem tych pomysłów miał być Summer Off – impreza kierowana do młodszego pokolenia, pełna alternatywnych dźwięków i różnorodnej porcji inspiracji.
W piątek zaczęło się od reagge. Energetyczne dźwięki ubarwione elektroniką zafundowała grupa z dużym stażem, ale stosunkowo mało rozpoznawalna – Etna Kontrabande. Muzycy którzy dotarli do Białej aż z Pomorza żałowali tylko, że nie mogą obejrzeć miasta w pełnej krasie, bo tutejszy park przypadł im bardzo do gustu. Oni też musieli spodobać się publiczności, bo po ich występie przed sceną zrobiło się znacznie tłoczniej.
Hip-hopowy duet Łona i Webber nie mógł zawieść fanów gatunku. Z zawodu prawnik, a z zamiłowania świetny tekściarz i jeden z liderów polskiej sceny hip-hopowej. W Białej wystąpił nie tylko ze swoim producentem, ale również z grupą instrumentalistów The Pimps. Dobrze znane utwory nabrały nowej jakości, a oryginalne aranżacje sprawiły, że muzyka zabrzmiała z pełną paletą różnorodności. Po występie raper wspominał swój ostatni koncert w mieście nad Krzną. Jak przyznawał, było to prawdopodobnie dekadę temu, bez tak licznej publiczności i tak gorącego klimatu
Nie było wątpliwości, że największą publiczność tego wieczoru skradnie Luxtorpeda. Muzycy zaprezentowali na scenie pełen profesjonalizm, pokazując że są prawdziwymi wyjadaczami polskiego rocka. Kontakt z widownią nie sprawiał im żadnego problemu, a dzięki nietypowemu rozstawieniu na scenie – blisko siebie, w jednej linii – moc głośnych kompozycji przeniknęła każdego, kto pojawił się w Parku Radziwiłłowskim. Litza nawet przez moment nie ukrywał, że głośne granie i energetyczny śpiew to tylko środki do celu, jakim jest ważny przekaz. Lider Luxtorpedy, który pojawił się w Białej kilka miesięcy temu razem z Arką Noego, już zapowiedział powrót do miasta przy okazji okresu świątecznego.
Tegoroczny Summer Off zaproponował także poważną dawkę muzyki elektronicznej. Na scenie głównej dominowało trio Dj-ów: Grubaz, Bulb i Prykone, a wewnątrz zespołu dworsko-pałacowego swoją scenę miał klub Gramofon. Tam również odbyło się oficjalne Afterparty.
Tego lata bialczanie nie mogli narzekać na brak atrakcji muzycznych. Nie dość że z inicjatywy prezydenta ruszyły koncerty na Placu Wolności, to ożył również park, w którym w każdą niedzielę odbywały się występy uczniów i nauczycieli szkoły muzycznej, a w tygodniu odbywało się kino letnie. Zwieńczeniem tych pomysłów miał być Summer Off – impreza kierowana do młodszego pokolenia, pełna alternatywnych dźwięków i różnorodnej porcji inspiracji.
W piątek zaczęło się od reagge. Energetyczne dźwięki ubarwione elektroniką zafundowała grupa z dużym stażem, ale stosunkowo mało rozpoznawalna – Etna Kontrabande. Muzycy którzy dotarli do Białej aż z Pomorza żałowali tylko, że nie mogą obejrzeć miasta w pełnej krasie, bo tutejszy park przypadł im bardzo do gustu. Oni też musieli spodobać się publiczności, bo po ich występie przed sceną zrobiło się znacznie tłoczniej.
Hip-hopowy duet Łona i Webber nie mógł zawieść fanów gatunku. Z zawodu prawnik, a z zamiłowania świetny tekściarz i jeden z liderów polskiej sceny hip-hopowej. W Białej wystąpił nie tylko ze swoim producentem, ale również z grupą instrumentalistów The Pimps. Dobrze znane utwory nabrały nowej jakości, a oryginalne aranżacje sprawiły, że muzyka zabrzmiała z pełną paletą różnorodności. Po występie raper wspominał swój ostatni koncert w mieście nad Krzną. Jak przyznawał, było to prawdopodobnie dekadę temu, bez tak licznej publiczności i tak gorącego klimatu
Nie było wątpliwości, że największą publiczność tego wieczoru skradnie Luxtorpeda. Muzycy zaprezentowali na scenie pełen profesjonalizm, pokazując że są prawdziwymi wyjadaczami polskiego rocka. Kontakt z widownią nie sprawiał im żadnego problemu, a dzięki nietypowemu rozstawieniu na scenie – blisko siebie, w jednej linii – moc głośnych kompozycji przeniknęła każdego, kto pojawił się w Parku Radziwiłłowskim. Litza nawet przez moment nie ukrywał, że głośne granie i energetyczny śpiew to tylko środki do celu, jakim jest ważny przekaz. Lider Luxtorpedy, który pojawił się w Białej kilka miesięcy temu razem z Arką Noego, już zapowiedział powrót do miasta przy okazji okresu świątecznego.
Tegoroczny Summer Off zaproponował także poważną dawkę muzyki elektronicznej. Na scenie głównej dominowało trio Dj-ów: Grubaz, Bulb i Prykone, a wewnątrz zespołu dworsko-pałacowego swoją scenę miał klub Gramofon. Tam również odbyło się oficjalne Afterparty.
Pozostałe artykuły
Stowarzyszenie Koło Bialczan zorganizowało walne zgromadzenie członków, podczas którego dokonano wyboru zarządu na kolejną kadencję. Funkcję prezesa organizacji nadal będzie sprawować...
Młode artystki z Pracowni Grafiki Komputerowej „Piksel”, działającej przy Bialskim Centrum Kultury (BCK24), zanotowały kolejną serię spektakularnych sukcesów na arenie ogólnopolskiej i międzynarodowej. Lilianna i Zuzanna Rudzkie, tworzące pod okiem instruktorki Lilli Wielgan-Michaluk, szturmem zdobywają uznanie w świecie filmu niezależnego i animacji. Ich najnowsze dzieło – film animowany „W krainie Marii Prymaczenko”





